Przeżywam
ostatnio, niczym Juliusz Słowacki, okres mistyczny w swoim życiu.
Jakbym
zatoczył krąg i znalazł się znów w punkcie przed moim związkiem z kobietą, którą
wciąż rozpaczliwie kocham!.
Nie o Boyu Żeleńskim będzie to wpis, ale o Przybyszewskim Stanisławie, którego Boy znał osobiście. Muszę też od razu napisać, że o ile bar...