Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje Książki. Pokaż wszystkie posty

1 września 2020

DOSTATEK


Michael Crummey jest autorem „Dostatku”. To kanadyjski poeta i prozaik urodzony w 1965 roku. Po książkę sięgnąłem przypadkiem, nie wiedząc zupełnie, że tak bardzo mnie pochłonie. Potem zaciekawił mnie sam autor. Nic o nim nie napiszę, poza ty, że urodził w Buchans w Kanadzie. Ciekawostką może tu być wielkość tego miasta, a raczej liczba jego mieszkańców, bo w Polsce miano „miasto” zobowiązuje. Otóż wg danych statystycznych z roku 2011 liczba ludności Buchans wynosiła 696 mieszkańców, przy 351 prywatnych mieszkaniach.

5 czerwca 2020

INTRUZ



Kto powiedział, że wszystko – co widzimy – naprawdę się dzieje, a to – co wymyślone – wcale nie istnieje?
A jeśli to, co naprawdę, zostało wymyślone!? ‑ a to, co wymyślone, dzieje się naprawdę!?
Snem jawą jest? ‑ Życie snem jest? – wszystko jest stworzone!
Kiedy intruzem jesteś?
Kiedy stwórcą Nieba?
Kiedy Piekło swe stwarzasz?
Nie znam odpowiedzi!
Ale pytać trzeba!

19 listopada 2019

Listy do MK

Zanim pojawią się na mojej stronie na fb - z inną muzyką - proponuję to tutaj - z muzyką, która bardzo mi się podoba! Zresztą ogólnie rzecz biorąc, to bardzo lubię twórczość Kitaro, a do obrazu listów zapożyczyłem jego A drop of silence - jeden z utworów z albumu czy płyty Lady of dream... 

Nie będę się rozpisywał, bo nastrój nie sprzyja - a co mam komuś smęcić - lepiej nic nie mówić. Przypomnę tylko o zrzutce i o tym, że już za minimalną kwotę jej wsparcia (10zł) można otrzymać jeden z moich ebooków. 

Pozdrawiam i - miłego słuchania i lektury!

A jednak! - Podczas przesyłania filmu okazało się, że jest on trochę "za ciężki" na tego bloga - "waży" niecały MB za dużo! Wiadomo, jak to jest z automatami - nie przepuści nic ponad normę. Proponuję zatem film lżejszy - z inną muzyką, niż wspomniana powyżej muzyka Kitaro...

Jeszcze raz pozdrawiam i...


18 listopada 2019

Oferta na dobranoc!

Zanim Wam powiem Dobranoc - informacja - 
za minimalną wpłatę na zrzutkę Święty Spokój i... Pisać można otrzymać zbiorek moich wierszy Dług milczenia (ebook w formacie pdf). 

Gdy już zrzutka ruszy i będzie miała się dobrze, zaproponuję - zaoferuję Wam wydanie książkowe wierszy - to jednak nieokreślona przyszłość. Dzisiaj można te wiersze mieć na swoim komputerze za wsparcie zrzutki...  

Po ewentualnym wsparciu zrzutki, proszę o kontakt! 

Poniżej okłada ebooka i jeden przykładowy wierszy ze zbiorku Dług milczenia.



No i wspomniane DOBRANOC!!! 
Spokojnej nocy, Wybrani! 


1 października 2019

Lepiej BYĆ GŁUPIM wśród MĄDRYCH...

Lepiej BYĆ GŁUPIM wśród MĄDRYCH niż MĄDRYM wśród GŁUPCÓW - taką oficjalną nazwę nosi od dzisiaj moja zrzutka, choć cel i założenia pozostały te same - no, nico się rozszerzyły - tj. jam je rozszerzył jako twórca i pomysłodawca... 
Wrzucam tu garść moich utworów - będzie więcej... 

6 czerwca 2019

To, co Posiadam naprawdę!...


To, co Posiadam Naprawdę, to moje Pisanie – to teksty moich książek, opowiadań i wierszy…. (to również felietony udostępniane publicznie). Część z nich możecie znaleźć w księgarniach internetowych albo na Allegro – w ogóle w przepaściach Sieci…
Poza wydanymi już w wersji elektronicznej książkami „Szloch”, „Manowce słów i… milczenia”, "Czas” i „Dziennik…” ostatnio ukończyłem redakcję kilku opowiadań. To między innymi: „Bezdomny”, "Ja Pijany?! – Idiotka!”, „Dekalog Szczęścia i Spokoju”, „Głos wołającego…”, „Intruz”, „Przebudzenie” i „Światłocień”…
Nie padniecie z nudów, czytając te teksty – to Wam mogę zapewnić! Poniżej o każdym po trochu.  

2 kwietnia 2019

"Pod żaglami nadziei"


Życie nadzieją, myślenie według nadziei i działanie z nadzieją staje się godne i sensowne. Jak mówi przysłowie, strach zabija, nadzieja leczy.
„Pod żaglami nadziei” – jak pisze Cz. Nosal… 

1 kwietnia 2019

Teraz z górnej półki...


Cywilizacja strachu i kultura nadziei
Józef Kozielecki to jeden z tych naukowców, którym posiadana wiedza nie nakłada klap na oczy – nie zasklepia ich w wąskiej specjalizacji – i nie wbija człowieka w butę, ale jest przyczynkiem do dalszych i dalszych poszukiwań na różnych poziomach i w różnych obszarach otaczającej nas rzeczywistości.

15 lutego 2019

Niemodne czy niewygodne?


Wartości uniwersalne mają to do siebie, że ani czas, ni przestrzeń nie imają się ich. Nie podlegają modzie i często są trudne, ciężkie do uniesienia w codziennym życiu człowieka. Często są porzucane, ukrywane w lamusie, z biegiem czasem stają się nawet nierzadko niewygodne, jak na przykład dzisiaj – w czasach konsumpcjonizmu, dziwnego pędu do sławy – nawet tej podwórkowej – skundlenia człowieka w zamian za chwilę chwały!

10 lutego 2019

Detras de la cruz está el diablo


Detras de la cruz está el diablo to hiszpańskie powiedzenie i niech będzie mottem wpisu – wzięte z dzieła Schopenhauera  O religii. Dialog. To niemalże jak w polskim powiedzenie o kimś, kto modli się pod figurą, a diabła ma za skórą. Jest więcej przykładów takich właśnie przysłów, powiedzeń, które mówią o tym, jak często wierzący mijają się z credo wiary. Nie ma co się ciskać, nie ma co się wstydzić – wszak słabi jesteśmy, omylni i śmiertelni. Nie trzeba się też bać tego, że to, w co jedni wierzą, dla innych jest przedmiotem badań naukowych. A ludzie wiary prawdziwej nauki się bać nie muszą, ale czekać cierpliwie, aż ta potwierdzi ich wiarę. Słyszałem czy gdzieś czytałem taką oto opinię, że wśród wybitnych fizyków jest wielu ludzi wierzących. Dotarli oni w swoich badaniach i odkryciach tak daleko, iż są przekonani, że nie mogło być wszystko, co zostało stworzone, tylko kwestią przypadku – nie brak takich teorii.

Wierząc świadomie, przyznaję...


Wierzący powinni myśleć, że wszystko poukładane, a do nas tylko należy biernie wierzyć i czekać? Czy może szarpać się, szukać czy może koniecznie błądzić po manowcach zwątpienia? A może całą ziemię trzeba koniecznie obejść, żeby tuż za progiem odnaleźć cenną perłę i odpocząć po trudach? Już pachnie literaturą! Jeśli już jest niedziela, a przecież jest, to koniecznie religia – koniecznie książka religijna, albo bardziej dokładnie – książka o religii. – Nie będę przecież polecał czytania Biblii w niedzielę, bo to się samo rozumie w katolickim narodzie. W dodatku nie tylko w niedzielę, ale i w dni powszednie! No jak, katolicy, mam rację czy nie?! A ja Schopenhauera dzisiaj proponuję. Ten filozof z Gdańska (1788 – 1860), co do Frankfurtu nad Menem się przeniósł był i umarł tam, może podnieść ciśnienie polskim katolikom. Nie tylko zresztą polskim – katolikom w ogóle. Jego rozprawę O religii. Dialog, pewnie wielu zna. No to tym, co ją znają, przypomnę fragmenty, a tym, co jeszcze nie, powiem – przeczytajcie.

9 lutego 2019

He... - Ge... - Le...


Gejem nie jestem, lesbijką nie mogę, mam ciągotki hetero i niech tak zostanie. Nie to, że późno na zamiany, tylko taki już jestem, ale do innych opcji zupełnie nic nie mam. W swoich wędrówkach życiowych spotykałem ludzi różnej płci i o różnych orientacjach. To od hetero – wiadomo – najwięcej batów wziąłem, a wiadomo dlatego, że najwięcej ich znam. Znani przeze mnie geje i znane lesbijki to całkiem fajni ludzie – wielu z nich lubi czytać. Nie odpuszczam wcale tego książkowego, lekturowego weekendu i to w ramach „Sobotniego wieczoru z książką” ten wpis się dzieje. Dodam też jeszcze to, że jest dwa kawałki muzyczne, które opowiadają o innej – niż moja – orientacji seksualnej, podobają mi się cholernie. To Ktoś Nowy Video i Take Me To Church Hoziera. Tym, co już widzę, wzdragają się na myśl o inności i zgrzytają zębami na takie ludzi zepsucie, proponuję trochę szamańskiego relaksu.

Sobota rano - z książką


Sobotnia poranna przebieżka do pobliskiego sklepu. Spotykam znajomego. – Cześć Marek! – Cześć! Znów pijany!? – Ano wypiłem trochę! – Co tym razem zalewasz? O czym to chcesz zapomnieć tym razem, człowiecze? – A co, nie słyszałeś? Przecież… - i zaczął opowieść, cholera, dość starą – gdzieś sprzed jakichś dwóch lat. – Człowieku, od tego czasu minęło już prawie dwa lata, a ty to dalej zapijasz? – Nie mogę przestać myśleć! – Ogarnij się i obudź! Wykąp się, coś poczytaj! – Drwiący śmiech rozmówcy. – Możesz poczytać klasyków, niezgorszych od ciebie pijaków, jak choćby Jerofiejew ze swoją Moskwą Pietuszki. Jakbyś poczytał, co oni za wynalazki pili, to może byś się ogarnął i wytrzeźwiał wreszcie.

8 lutego 2019

Piątek wieczór - z książką

Może Ask The Mountains Vangelisa na początek – to np. świetny podkład do czytania posta, dla niektórych z pewnością dość nudnego w treści swojej, jednak nie z samych ciekawostek życie nasze się składa. Mało – twierdzę, że ciekawostki tak zwane zaśmiecają umysł i skutecznie odwodzą od krytycznego, analitycznego myślenia, od myślenia w ogóle ciekawostki odwodzą. Jeśli nie wierzycie – zapytajcie gór!

Piątek rano - z książką


Najpierw to o tym może, że nie tylko piątek nadaje się do tego, żeby książki czytać, ale piątek to taki nawet fajny dzień – wieczorem już się czuje słodką woń weekendu i wizja wolnego może być dobrym podkładem do tego, żeby te wolne chwile spędzić na czytaniu. Zdaję sobie sprawę, że głoszę umarłe sposoby spędzania wolnego czasu, ale cóż ja poradzę, że już taki jestem, że zawsze lubiłem czytać, choć w życiu miałem chwile totalnej rozłąki z książkami. Gdy dobrowolnie się dałem zamknąć w samorządowym getcie, nie było szans na czytanie – czytanie ze zrozumieniem, bo i o wszem czytałem, żeby się nie zatracić, ale to było raczej lekarstwo, a nie strawa.

2 lutego 2019

Co mam, tym się dzielę!


Najważniejsze to dzielić się z innymi tym, co mamy wartościowego. Myślę przy tym, że dużo więcej sensu jest w dzieleniu się z innymi wrażeniami z przeczytanych książek, niż kilka złotych na piwo czy coś mocniejszego dawać, choć i jedno i drugie przemija – prosta sprawa, chociaż najprostsze sprawy dziś najtrudniej zrozumieć - tacy mądrzy jesteśmy, że lepiej nie wspominać!

18 stycznia 2019

Rosjanie górą!


Można nie lubić Rosjan – nienawidzić Putina, można mieć żal do carycy albo do Władimira Iljicza Uljanowa, można psy wieszać na Iosifie Wissarionowiczu Dżugaszwilim, Breżniewie czy Andropowie… ‑ można, któż nam zabroni! Nie można jednak nie kochać rosyjskiej literatury! Kto zetknął się z twórczością Puszkina, Dostojewskiego, Gorkiego, Czechowa czy Jerofiejewa (nie sposób wyczerpać listy), to musi przyznać od razu, że to prawdziwi giganci na niwie literatury. I trzeba też to przyznać, że w świecie literatury Rosja nic nie straciła z miana światowej potęgi.

12 stycznia 2019

"Moja walka o każdy metr"


Thomas Morgernstern to wielu znany, miły austriacki skoczek narciarski, który zakończył karierę w 28. roku życia. Na przykład Adam Małysz skakał do 34. roku życia, a Kasai jest grubo po czterdziestce i wciąż skacze. To jednak tylko potwierdza fakt, iż kariera i przebłysk geniuszu poszczególnych sportowców przebiegają tak różnie, jak tylko różne może być życie dwóch – w tym wypadku trzech – ludzi. O pierwszym będzie trochę, o dwóch pozostałych zamilknę.

2 stycznia 2019

Biała róża i inne...


Stare i nowe się działo i dzieje nieustannie. Pomyślałem, że skoro zadałem sobie trud zrobienia wypisów z książek, którem ostatnio – może trochę dawniej niż ostatnio – czytał, to nie zaszkodzi przecież podzielić się tym z innymi. A może ktoś zechce akurat sięgnąć po którąś z tych pozycji i znajdzie tam dla siebie rozwiązanie problemu albo już choćby potwierdzenie tego, że nie jest sam na świecie z takim czy innym problemem.
Kolejny zatem wpis z przestrzeni międzyczasowej – spomiędzy tego, co było, jest i może być.

12 grudnia 2018

Gwiaździsta noc zimowa


Kiedy patrzę na rozgwieżdżone zimowe niebo, od razu przypominają się przeczytane powieści Sergiusza Piaseckiego. Nie przeczytałem ich wiele, ale Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy i Trylogię złodziejską (Jabłuszko, Spojrzę ja w okno, Nikt nie da nam zbawienia) przeczytałem, a raczej pochłonąłem te powieści. Wspominałem kiedyś o niezwykłych kolejach losu autora i wiem, że każdy, kto zechce, odnajdzie informacje na ten temat.

SATANISTA – ALKOHOLIK – czy ANIOŁ?

  Nie o Boyu Żeleńskim będzie to wpis, ale o Przybyszewskim Stanisławie, którego Boy znał osobiście. Muszę też od razu napisać, że o ile bar...