29 czerwca 2017

Już po sprawie...

Nie wiedziałem, że tak szybko uda mi się załatwić sprawę urzędową w kraju nad Wisłą!
A było to tak.
Wyjechałem z młodszym synem z domu, żeby sprawę załatwić.
Po drodze zauważyłem, że ktoś ma kłopoty przy drodze, tj. mężczyzna skręcił dość niefortunnie i jego samochód zawisła nad rowem. Pomagał mu jakiś drugi mężczyzna, ale samochód ani w przód, ani w tył ruszyć nie chciał.

Na końcu świata... 3.

Dzisiaj rano: puk-puk, otwieram nagi do pasa, jak mnie Bóg stworzył, a tam przed drzwiami dwoje nieznajomych, ale później już znajomych, a ja w koszulkę ubrany, jak na grzecznego i poprawnego gospodarza przystało.
To Bożena i Andrzej, ludzie z Trójmiasta, a dokładnie z Gdyni, świadkowie Jehowy.
Zabłądzili pod dach mój?
Chyba raczej nie!

28 czerwca 2017

Takie tam polskie gadanie

Można nabawić się nerwicy w Kraju nad Wisłą! 
Nie mają racji ci, którzy twierdzą, że żyć się tutaj nie da! 
Da się, a jak! 
Trzeba tylko w trzy dupy pogonić tych wszystkich, którzy pieprzą tak, jak ja na złączonym obrazku! 

Na końcu świata... 2.

Cuda się dzieją na końcu świata, czyli na świata mojego początku. Dzieją się cuda okrutne. Ja, człowiek, który je po to, żeby żyć, a nie żyje po to, żeby jeść, gotuję i cieszę się jak dzieciak z tego, że mi moje gotowanie innym podchodzi.
Jasne, że nie o mnie w tym wszytkom chodzi, tylko o moich Chłopaków. Ale mówię Wam, byłe wczoraj dumny jak paw, gdy Chłopaki stwierdzili, że smakuje im moje kucharzenie i proszą o więcej.

26 czerwca 2017

Na końcu świata... 1.

Siedzę na końcu świata, gdzie świat się właśnie zaczyna i spędzam czas z moimi Chłopakami. Dzisiaj robiłem obiad. Nie jestem mocny w gotowaniu, ale trochę potrenuję i nikogo nie otruję. Dzisiaj zresztą też po zjedzeniu mojego obiadu mamy się całkiem dobrze.
Mordercą też byłem dzisiaj. 

25 czerwca 2017

Dokopać leżącemu

Uproszczona forma 12 Kroków AA dla tych, co i tak już do jakiegoś upraszczali do wypicia kielicha, a gdy kielicha tego na czas nie mieli, to kombinowali tak, aż wykombinowali i wyszło z tego, jak nic, że wódy nie było, a jest.
Jeśli już mowa o tych, dla których nie było niemożliwego w kwestii zdobycia gorzały, tym bardziej nikt nie powinien sie bawić w jakieś tam uproszczone sposoby wychodzenia z zaułków życiowych uzależnionych jednostek.

Jajo można znieść...

Edukacja Alkoholowa (15.)
Niech ci, co Alkoholu nie lubią i Alkoholikami się brzydzą, zapoznają się z uproszczonym credo trzeźwienia tych ostatnich.
Ponieważ mam na dzisiaj dość ciekawy rozkład jazdy, w tym kilka ciekawych i długo oczekiwanych spotkań, to muszę jakoś pogodzić piękne z pożytecznym. Żeby nie stracić blogowego wątku, wrzucę na forum dwa, trzy posty z serii Edukacja Alkoholowa i, jak to mówi mój znajomy, będzie pozamiatane.

SATANISTA – ALKOHOLIK – czy ANIOŁ?

  Nie o Boyu Żeleńskim będzie to wpis, ale o Przybyszewskim Stanisławie, którego Boy znał osobiście. Muszę też od razu napisać, że o ile bar...