5 września 2015

Religijny weekend

Kontynuując rozważania na temat religijnych sporów i niesnasek pomiędzy wyznawcami, dzisiaj trochę o sobie, a później już do konkretów.

4 września 2015

Maryja czy Maria?

Wracając do tematu z poprzedniego wpisu, muszę zaznaczyć, że w dalszej części nie będzie o wyprawach krzyżowych czy tragedii z World Trade Center. To prawdziwe ekstrema głupoty ludzkiego gatunku; zachowań, u podnóża których leżą Bóg i wiara.

Permanentny stan wojny

Nic nowego w stwierdzeniu, że każda wojna jest pochodną i wynikiem ludzkiej głupoty. Przyczyny wywoływania konfliktów wojennych mogą być różne, różne też mogą być działania wojenne. Jednak zawsze źródłem jakiejkolwiek agresji ludzkiej skierowanej przeciwko drugiemu człowiekowi jest Głupota, królowa całego zła na Ziemi.

3 września 2015

Nie dać się upodlić

Jutro napiszę o tym, co mnie naprawdę interesuje i co ma istotny wpływ na moje życie. Dzisiaj jednak jeszcze wyleję z siebie nieco żółci. Będę to robił, aż mi się czysto na duszy zrobi i będę mógł naprawdę żyć!

2 września 2015

Na zadupiu nie ma zasad

Smutno mi, że mieszkam na umysłowym zadupiu, które tworzą ci, co się za wybrańców uważają, w świąteczne szaty się wystroili i zasiadają na pierwszych miejscach. Wewnątrz jednak nie mają nic do zaoferowania poza żądzą władzy i, może, pieniądza.

Wracam powoli

Nie było mnie jakiś czas w wirtualnym świecie. Pisałem o wirusach i niemocy sprzętu. Wracam jednak powoli dzięki dobrym ludziom, którzy mi pomogli w trudnych chwilach.
Po raz kolejny muszę przyznać, że nie ma tego złego… i cokolwiek Niebo nam zsyła, nawet za sprawą hakerów czy rzeczy martwych, trzeba przyjmować spokojnie.

1 września 2015

Cud na zadupiu jest cudaczny!

Wiem, że po moim wygnaniu z sieci z powodów technicznych, powinienem zacząć od tego, jak to Prezydent RP w obcym kraju pieprzy, że Polska jest niesprawiedliwa dla swoich mieszkańców. A może o tym, jak to Kopacz na Westerplatte nie kopa, ale plecy Andrzejowi była pokazała i jak to później w mediach głupio tłumaczyli wszelkiej maści skarłowaciali politycy.
Nie! Nie będę o tym pisał, bo na moim zadupiu cud się wydarzył i o cudzie rzecz będzie!

SATANISTA – ALKOHOLIK – czy ANIOŁ?

  Nie o Boyu Żeleńskim będzie to wpis, ale o Przybyszewskim Stanisławie, którego Boy znał osobiście. Muszę też od razu napisać, że o ile bar...