Jeden mały
przykład dotyczący nie tyle Boga, co Marii, matki Jezusa i tylko na przykładzie
trzech punktów widzenia – katolików, świadków Jehowy i Petera de Rosy, pokazuje
nam, jak bardzo różnimy się tam, gdzie powinniśmy być jednością; jak bardzo
kwestia wiary; kwestia tego, co do końca niepoznawalne w tym wymiarze ludzkiego
bytowania, różni nas.
9 września 2015
8 września 2015
Tego wcale nie było...
Peter de Rosa to
autor niestrudzenie tropiący zgrzyty wewnątrz instytucji papiestwa, absurdy
decyzji i postanowień wielkich Kościoła katolickiego, a chrześcijaństwo uważa
nie tyle za religię prawdziwego Boga, co za mitologię stworzoną na użytek
nowych czasów.
Samych chrześcijan zdaje się natomiast uważać za niedouczonych tępaków, których w
niewiedzy utrzymuje Kościół, bo tak mu wygodnie!
Różańcem w przeciwnika!
Teraz wystąpię w
sporze jako rasowy katolik i pozwolę sobie na odrobinę uszczypliwości.
Jasne, że
żartuję! Żadnych zagrań tego typu, a tytuł choć nawiązuje do treści, może być
mylący.
7 września 2015
Do kogo się modlić?
Świadkowie Jehowy
zarzucają katolikom, że modlą się do Marii, matki Jezusa, jak do Boga, czego,
ich zdaniem, nie powinien robić prawdziwy chrześcijanin.
Wydaje się jednak, że
tutaj znów świadkowie Jehowy idą na skróty i świadomie upraszczają problem,
żeby znaleźć zarzut przeciwko kultowi Marii.
6 września 2015
Ślepi i głusi w swojej mądrości...
Wiem, że mogę już
niektórych całkiem nieźle nudzić i męczyć swoim chaotycznym drążeniem tematu
sporu o Marię, matkę Jezusa, między katolikami i świadkami Jehowy.
Jednak to dobry
przykład na to, jak wiele nas różnie tam, gdzie powinniśmy wspólnie wyśpiewywać
hymny Bogu; jak wiele nas różni we wspólnej wierze w tego samego Boga.
Wniebowzięta czy nie?!
Już się trochę
zebrało różnic w odbieraniu i rozumieniu roli Marii, matki Jezusa, przez
katolików i świadków Jehowy. To jednak dopiero początek wyliczanki niezgody w
tej, zdawałoby się z pozoru bardzo prostej, kwestii!
5 września 2015
Spór o Matkę Boską
Ciąg dalszy mojego
religijnego weekendu.
Zauważam, że
katolicy potrafią na amen obrazić się na świadków Jehowy za to, że nie oddają należytej czci Marii i że nie uważają jej do końca za święta.
Nikt jednak złego
słowa nie powie o pierwszych chrześcijanach, którzy też Marii żadną czcią nie
darzyli.
To pewnie kwestia
niewiedzy i typowego zacietrzewienia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
SATANISTA – ALKOHOLIK – czy ANIOŁ?
Nie o Boyu Żeleńskim będzie to wpis, ale o Przybyszewskim Stanisławie, którego Boy znał osobiście. Muszę też od razu napisać, że o ile bar...
-
Dlaczego Edukacja Alkoholowa musi się zadziać? Z dwóch powodów: Po pierwsze, żebyśmy mogli „rozmawiać” i mieć o temacie rozmowy pojęc...
-
Przychodzi BABA albo FACET, mogą być mali, duzi, chudzi, grubi, zezowaci, prosto patrzący, głusi, słyszący, cisi, hałaśliwi, radośni, pon...
-
Wprawdzie nie udało mi się zrealizować wyjścia do angielskiego kościołka katolickiego, w którym zamierzałem uczestniczyć we Mszy świętej....