6 marca 2016

Podwórkowa filozofia

Z Polakami często jest tak, jak z podwórkowymi burkami. Kiedy furtka jest zamknięta, to szczekają na wszystkich, ile się da. Kiedy jednak furtka jest uchylona i wpada na podwórko więcej świata, to kulą ogon pod siebie i chowają się w najdalszym kącie obejścia.
Nic zatem dziwnego, że u siebie jesteśmy najmądrzejsi, a Polak na zagrodzie równy wojewodzie.
Do tego poraża mnie przekonanie, że im bardziej krzyczymy, tym bardziej jesteśmy górą i na tej górze też nasze zdanie powinno się znajdować. Dlatego im głupsi jesteśmy, tym głośniejsi.

SKARBNICA... 21.

Zdaję sobie z tego sprawę, że w Skarbnicy… pieprzę trzy po trzy, ale powtórzę znowu: Muszę się wypisać!
Poza tym, to moje pisanie, to nieustanna wprawka w pisaniu. Leczę też swoją skołataną duszę tym moim pisaniem.
Nie wiem, ile już razy oglądałem Zieloną milę, a za każdym razem oglądam ten film z dużym zainteresowaniem. Napisałbym inne zakończenie do tego filmu, ale myślę, że każdy pisze swoje zakończenie.

5 marca 2016

Popaprańcy, jak wielu...

Miałem o tym nie pisać, ale skoro natrafiłem praktycznie na gotowy wpis, to czemu nie podzielić się w z Wami tym, o czym myślałem miesiące temu.
W swojej samorządowej robocie miałem to szczęście, że mogłem poznać od tzw. podszewki pracę i zachowanie przedstawicieli różnych grup zawodowych. Byli wśród nich wojskowi, strażacy, policjanci, nauczyciele i księża; byli wśród nich rolnicy, urzędnicy, przedsiębiorcy, prawnicy; byli też dygnitarze różnego szczebla władzy, których trudno zaliczyć do grupy zawodowej…

4 marca 2016

Sztuczni jak plastik i gips...

Potrafimy wściekać się na tych, którzy wydają się sztuczni i nienaturalni!
Dzisiaj wszystko wydaje się być sztuczne, z człowiekiem współczesnym na czele!
Sztuczne kwiaty w domach.
Sztuczne kwiaty na grobach. Na grobach sztuczne ognie udają, że płoną.

SKARBNICA... 20.

Pobawię się jeszcze z filmami, które chciałbym Wam polecić.
Jednym z nich jest Lot nad kukułczym gniazdem. Świetna rola Jacka Nicholsona.
Kto lubi pośmiać się z dziwnych zachowań ludzi w zakładzie psychiatrycznym, będzie miał świetną zabawę. Jednak nie tylko zabawne sceny są w filmie.
Pamiętam taką scenę, gdy główny bohater zakłada się, że uniesie granitowy hydrant czy coś w tym rodzaju. Ludzie obstawiają zakłady, a on próbuje. Nie udaje mu się, bo hydrant jest za ciężki. Kiedy z niego się niektórzy śmieją, mówi: Ale próbowałem!
To piękna scena. Nie trzeba się w życiu bać, tylko podejmować próby tego, co na pierwszy rzut oka wydaje się niewykonalne.

3 marca 2016

TRWAM... jak telewizja....

Piszę to, będąc na obczyźnie, ale wiem, że opublikuję ten tekst dopiero na początku marca, gdy mam zamiar wrócić na jakiś czas do domu, żeby załatwić kilka spraw i ruszyć w dalszą drogę.
Tu, gdzie jestem, w mediach nie słychać języka polskiego, ale jest TV TRWAM. Oglądam więc telewizję, która przedstawia jedyną dzisiaj prawdę w Polsce.
Początkowo podchodziłem do tego medium sceptycznie. Po jakimś jednak czasie zacząłem uważniej wsłuchiwać się w wiadomości i inne programy. Nie wiem kiedy, ale zauważyłem, że może coś w tym być, o czym TVP Ojca Dyrektora chce poinformować rodaków.
Do tego to telewizja nadająca programy, w których ludzie czynnie uczestniczą!

2 marca 2016

Organy parafialne grają, że hej!


Kto dzisiaj w małej gminie na końcu świata, gdzie świat się właśnie zaczyna, kiedy jest w parafialnym kościółku, pamięta o niedawnym remoncie i rozbudowie parafialnych organów?
Kto by tam pamiętał!
Organy grają, jak grały, a podgrzewana posadzka przyćmiła inne parafialne osiągnięcia. Wiadomo,
bliższa ciału koszula. Jeśli w nóżki i w inne czułe części ciała cieplej, to i łatwiej to docenić. A o ile łatwiej się modlić!
Co tam jakaś strawa duchowa z muzyki płynąca!?

SATANISTA – ALKOHOLIK – czy ANIOŁ?

  Nie o Boyu Żeleńskim będzie to wpis, ale o Przybyszewskim Stanisławie, którego Boy znał osobiście. Muszę też od razu napisać, że o ile bar...