Gdziem był, gdy mnie nie
było?
Życie smakowałem.
A najwięcej to chyba
walczyłem z głupotą, moją oczywiście zwykłą głupotą ludzką. To właśnie ta walka
ze słabościami moimi, z moimi przywarami, wadami, których mam bez liku, a które
mnie czynią niepowtarzalnym stworem.
A może tak dokładniej?
Co mnie zatrzymało,
powstrzymało, zwolniło na kilka dni od surfowania po sieci i przelewania myśli
swoich w klatkach słów z przepaści Mózgu mojego w przepaście Internetu?
Trudno jednoznacznie
odpowiedzieć.
Apatia – ten grzech
okrutny pojawiający się w życiu każdego człowieka w chwilach zwątpienia,
niepewności i słabości ducha?
Lęk – ten potwór
potrafiący zetrzeć w proch najpiękniejszy i najszczerszy nawet śmiech i radość
takową?
Rezygnacja – towarzyszka wierna
wymienionych wyżej?

