9 kwietnia 2018

Nie muszę wygrywać...


Wciąż mnie pytają ludzie o mój udział w tegorocznych wyborach samorządowych, a ja odpowiadam:
‑ Jeśli dożyję do tego czasu, to wtedy zdecyduję!
Patrzą wtedy na mnie pytającym wzrokiem. Mówię więc jeszcze:
‑ A skąd ja mam wiedzieć czy jutro będę żył, czy będę żył za godzinę albo za chwilę! Może mi pęknąć jakaś tam ważna żyłka i tyle będzie z planów w tegorocznych wyborach. Trzeba mieć dystans do życia i ciągle o śmierci pamiętać.

Kogo wybrać?


Ponad rok temu zadałem sobie pytanie: Kogo wybrać w wyborach samorządowych za rok? Wybory już za kilka miesięcy, a zatem czas na odpowiedź, choć już wtedy, czyli jakiś rok temu, wypisałem sobie, na kogo zagłosowałbym ja. Nie mam pojęcia czy ma to jakiekolwiek znaczenie dziś, ale przytoczę to, co wtedy sobie napisałem.

8 kwietnia 2018

Uczyć się


Bezużyteczną rzeczą jest uczyć się, lecz nie myśleć, a niebezpieczną myśleć, a nie uczyć się niczego.
Tyle chińskie przysłowie.
Jak piszę posty albo raczej, jak – moim zdaniem – teksty powinno się pisać. I znów moim zdaniem, przydaje się do tego podstawowa wiedza szkolna, ciągłe uczenie się i myślenie.

W rozkroku czy nie?


Jak cię widzą, tak cię piszą – kto tego nie zna! A ilu przy tym przejmuje się strasznie, żeby widziano go dobrze i jeszcze lepiej o nim pisano! Wielu gotowych jest zrobić wszystko, nawet zaprzeć się samego siebie – swoich poglądów i przekonań – żeby go tylko dobrze widziano. Pełne salony kosmetyczne i fryzjerskie mówią tu same za siebie, jak bardzo poważnie podchodzimy do wyglądu.

Przyjaciele


Kto nie zna różnych historii o przyjaźni. Z literatury wiemy, że różnie poszczególne przyjaźnie się kończyły. Dość szczęśliwie skończyło się w oszmiańskim powiecie, gdzie żyli kumowie Mieszek i Leszek (Mickiewicz). Dużo gorzej na swojej przyjaźni ze zwierzętami wyszedł oświeceniowy zajączek (Krasickiego), którego wśród serdecznych przyjaciół psy zjadły.

7 kwietnia 2018

Masakra


Wierzcie mi – pięć razy umrę, a i tak nie dam rady rozpisać wszystkich pomysłów, jakie noszę w głowie. Tak mi się w głowie mnożą te pomysły przeróżne, że aż w uszach mi piszczy. Zapisuję je zatem, jak kura pazurem, na różnych karteluszkach żeby nic nie zapomnieć. Muszę tu wyjaśnić, że z reguły tak jest, iż siadam do pisania z jakimś piórem w ręku, czasami to długopis, ostatnio najczęściej. Uwielbiam skrobać po kartach jakimś tam skrobadłem i myśl mi biegnie spiesznie od wersy do wersu. Dopiero potem siadam do pisania na komputerze. Tak jest najczęściej, ale nie zawsze – to tak na wszelki wypadek, żeby być zupełnie szczerym. 

Jajecznica na maśle


Żadna przenośnia – po prostu myślę, że temat jajecznicy na maśle może być równie dobry, jak każdy inny. Poza tym pomyślałem, że może zacząć pisać bloga kulinarnego. To przecież takie popularne i na czasie – uwielbiamy jeść i leżeć, a zatem do planów pisania bloga kulinarnego, dochodzi jeszcze blog o leżeniu plackiem
I będę spełniał się, pisząc o gotowaniu, jedzeniu i leżeniu! 

SATANISTA – ALKOHOLIK – czy ANIOŁ?

  Nie o Boyu Żeleńskim będzie to wpis, ale o Przybyszewskim Stanisławie, którego Boy znał osobiście. Muszę też od razu napisać, że o ile bar...