Wciąż mnie pytają
ludzie o mój udział w tegorocznych wyborach samorządowych, a ja odpowiadam:
‑ Jeśli dożyję do tego
czasu, to wtedy zdecyduję!
Patrzą wtedy na mnie
pytającym wzrokiem. Mówię więc jeszcze:
‑ A skąd ja mam
wiedzieć czy jutro będę żył, czy będę żył za godzinę albo za chwilę! Może mi
pęknąć jakaś tam ważna żyłka i tyle będzie z planów w tegorocznych wyborach. Trzeba
mieć dystans do życia i ciągle o śmierci pamiętać.



