18 maja 2018

W imieniu Boga? (3)


Yallop przypuszcza, że setki milionów dolarów za sprawą działalności Jana Pawła II i jego współpracowników trafiły do Polski. Zarzuca papieżowi Polakowi hipokryzję: W wypadku Karola Wojtyły ogromną hipokryzją jest publiczne piętnowanie księży nikaraguańskich za włączenie się do działalności politycznej, skoro on tak głęboko ingeruje w sprawy Polski.

W imieniu Boga? (2)



Spodobał mi się w książce Davida Yallopa fragment, w którym Jan Paweł I (Albino Luciani) rzekomo skarżył się przyjacielowi z północy: Zauważyłem, że dwie rzeczy bardzo trudno otrzymać w Watykanie: uczciwość i filiżankę dobrej kawy.
Zastanawiam się czy pytanie postawione przez Davida Yallopa w tytule swojej książki dotyczy również jego czy też tylko Luciano Albiniego (JP I) i Karola Wojtyły (JP II)?

W imieniu Boga? (1)


Książkę o takim tytule pewnie wielu zna, ponieważ książki Davida Yallopa (angielskiego pisarza) sprzedały się w Polsce w dość dużych nakładach. Mnie poleciła ją dobra znajoma, a ja polecam ją Wam.
Nie zszokowała mnie treść książki, gdyż ogólnie sprawy tzw. watykańskich „przekrętów” i powiązań między Watykanem a światem przestępczym znane mi były dużo wcześniej. Poza tym wystarczy przeczytać książkę Petera de Rosy o ciemnych stronach papiestwa i włosy człowiekowi mogą stanąć dęba.

17 maja 2018

Uwaga!!!


Ostrzegam, że to, co mam zamiar pisać, będzie dla wielu nudne jak przysłowiowe flaki z olejem, a do tego długie, jak z tego prymitywnego dowcipu papier toaletowy. Znacie to, prawda? Co jest długie, pospolicie nudne i do du…?
Muszę jednak rozpisać ten temat, bo zasiał się we mnie i w żaden sposób nie mogę się zmusić do zaznaczenia tekstu, a później przyciśnięcia klawisza DELETE!

W więzieniu milczenia


Milczałem nie z wyboru, ale z konieczności, coś tam na łączach moich było widocznie nie tak. Czasami tak bywa, że co innego planujesz, człowiecze, a co innego wychodzi i nic nie poradzisz.
Czas milczenia się skończył, choć nie wiem na jak długo, bo co ja mogę wiedzieć – robak żyjący chwilą.

10 maja 2018

Coś im zaszkodziło?


Znaleziony obrazWiecie, że fajnie jest czasem niedomagać na zdrowiu? Weźmy na przykład mnie, pomimo okularów, niedowidzę i już. Ale to całkiem fajnie, bo często nie mogę skojarzyć twarzy wielu smutasów, którzy nie mają siły odpowiedzieć na „witam”, jakieś serdeczne „dzień dobry” czy choćby skinienie głowy. No i się wtedy cieszę, naprawdę – nawet się cieszę – z tego mojego strasznego niedowidzenia astygmatycznego. 

9 maja 2018

Moja Głupota - Mea Culpa


W swoim niedługim życiu już tyle głupot zrobiłem, błędów popełniłem, tylu wrogów sobie przysporzyłem, ale i dobrych znajomych, że nie na pięćdziesiąt, ale sto lat wystarczy. A to świadczy niezbicie o mojej pięknej Głupocie.
Nie – nie wszystko było głupie! Jednak mądrych i głupich posunięć nie chciałbym kłaść na szalach i ważyć, bo mógłbym się mocno zdziwić, jak kiepsko na tym wychodzę.

SATANISTA – ALKOHOLIK – czy ANIOŁ?

  Nie o Boyu Żeleńskim będzie to wpis, ale o Przybyszewskim Stanisławie, którego Boy znał osobiście. Muszę też od razu napisać, że o ile bar...