21 maja 2018

Pisanie jest pracą i...


Ktokolwiek próbuje porównywać pracę poszczególnych jednostek na zasadzie kryterium wagi wykonywanego zajęcia czy przydatności społecznej, a teraz często i zysku (ekonomia) popełnia na samym starcie błąd. Dla każdego z nas wykonywana przez nas praca powinna być najważniejsza i najbardziej wartościowa w pełnym tego słowa znaczeniu.

Komuna wraca?


Mentalność obecnie w Polsce rządzących do złudzenia przypomina minione czasy komunizmu w Polsce. Paradoks całej sytuacji polega na tym, że, walcząc słowem z poprzednim ustrojem i rozliczając ludzi tamtego czasu na wszelkie sposoby, obecnie rządzący zmierzają prostą drogą do jednopartyjnego totalitaryzmu. I mam takie wrażenie, że to, z czym wielu walczyło, wraca szybciej niż myśleliśmy.

20 maja 2018

Jestem do tyłu


Dzisiaj się dowiedziałem, że wczoraj jakiś książę, chyba książę Harry (nie dbam w sumie o to) poślubił był kobietę. Dowiedziałem się też z telewizji publicznej, że w szczytowym momencie, choć nie wiem, który z momentów ceremonii zaślubin jest szczytowy, oglądało tę imprezę około 2,6 mln ludzi w Polsce. A na świecie? Może lepiej nie myśleć, bo rozpacz mnie ogarnie, że tylu to widziało, a ja się wtedy męczyłem z niejakim Yallopem, co papieża Polaka w książkach swych sponiewierał.

W imieniu Boga? (7. Zakończenie)


Nic tak dzisiaj medialnie nie sprzedaje się, jak krytyka idoli czasów nam współczesnych. To może być kiepskie określenie w stosunku do papieża, ale przyznać trzeba, że Jan Paweł II dla wielu młodych katolików (i nie tylko) oraz dla wielu wierzących na całym świecie był w czasie swojego pontyfikatu prawdziwym idolem. Mogę tak napisać. Skoro Yallop mógł napisać, że Karol Wojtyła nie zasługiwał na to, aby być księdzem, to ja mogę napisać, że zasługiwał jak najbardziej, a do tego był prawdziwym idolem wiernych.

W imieniu Boga? (6. Moje wnioski)


Ostrzegałem, że cykl, któremu nadałem ten sam tytuł, co jedna z książek Davida Yallopa, będzie dość nudny. Tak naprawdę jednak to tylko pozory. Sprawy opisywane w tych książkach są i szokujące, gdyż przedstawiają postać i pontyfikat Jana Pawła II w zupełnie innym świetle, niż myśli o nich przeciętny katolik (zwłaszcza Polacy), ale i zagadkowe, gdyż autor książek w żadnym miejscu nie podaje konkretnego „adresu” – czy to osób, czy instytucji – skąd te rewelacje czerpie. 

19 maja 2018

W imieniu Boga? (5.)


Zaciekłość, z jaką Yallop poddaje krytyce pontyfikat Jana Pawła II i samą osobę Karola Wojtyły w swoich książkach, zwłaszcza w drugiej Potęga i chwała. W mrocznym sercu Watykanu Jana Pawła II, jest zadziwiająca. Pisarz przecież specjalizuje się w wyjaśnianiu niewyjaśnionych zbrodni. W tym przypadku o żadną zbrodnię przecież nie chodzi, a krytyka dotyczy nierzadko spraw, na które Jan Paweł II albo nie miał większego wpływu, albo na które konsekwentnie przez całe życie miał jednoznaczne stanowisko i nie zmienił go do końca.

W imieniu Boga? (4)


Zastanawiam się usilnie czy David Yallop pisał swoje książki z potrzeby wytropienia prawdy obiektywnej o pontyfikacie Jana Pawła II, czy też robił to pod pewne dyktando. Zanim jednak przejdę do swoich, może nie najmądrzejszych wniosków, to jeszcze wpis albo dwa o kolejne książce tego pisarza, a mianowicie Potęga i chwała. W mrocznym sercu Watykanu Jana Pawła II.

SATANISTA – ALKOHOLIK – czy ANIOŁ?

  Nie o Boyu Żeleńskim będzie to wpis, ale o Przybyszewskim Stanisławie, którego Boy znał osobiście. Muszę też od razu napisać, że o ile bar...