11 czerwca 2018

Nie lękajcie się!


Są prawdy oczywiste, o których wszyscy wiemy, ale nie stosujemy się do nich i żyjemy tak, jakbyśmy nie chcieli o nich pamiętać. Wszyscy wiedzą, że każda dawka alkoholu jest dla naszego organizmu trucizną i musimy wykonać wewnętrzną tytaniczną pracę, żeby się jej pozbyć. Tak samo jest z nikotyną i innymi używkami. To wiedza powszechna, a jak się ma do praktyki, to każdy wie.
Na nic tutaj tłumaczenia, że w małych ilościach to dla zdrowia, poprawy kondycji umysłowej czy walka ze stresem. Ble, ble, ble. 

8 czerwca 2018

Czy to nie dziwne?


Ostatnio zauważam, że bardzo głośno jest znów o programie „12 Kroków”, że coraz więcej ludzi skupia się na tymże programie we wszelkiej maści terapeutowaniu się ze swoich licznych nałogów. Tak sobie też często myślę, że o programie „12 Kroków” mówi się nawet więcej niż o Ewangelii. Specjalnie tutaj piszę Ewangelię w liczbie pojedynczej, bo przecież, tak naprawdę, mimo że mamy do dyspozycji cztery kanoniczne Ewangelie i mnogo apokryficznych, chodzi o jedną Dobrą Nowinę, o jedną Szczęśliwą Nowinę, o jedną Ewangelię widzianą z wielu indywidualnych punktów widzenia.

7 czerwca 2018

Iluzja i Życie


Mój słynny imiennik – Marek Aureliusz (121-180) – w swoich rozmyślaniach wielokrotnie powtarzał, że człowiek nie odnosi żadnej korzyści, a jeszcze szkodzi sam sobie, gdy zajmuje się życiem innych – postępowaniem innych, upadkami, wzlotami…
To dla nas potwierdzenie, że czasy – i owszem – zmieniają się dość warto, a ludziom kiepsko to idzie!

5 czerwca 2018

Ewangelia Życia Doskonałego


To, o czym chcę pisać, nie jest dla tych, którym w zupełności wystarcza katolicka znajomość postaci Jezusa Chrystusa, a Ewangeliom kanonicznym zawierzyli w zupełności. To nie jest dla tych, którzy nie wierzą swobodnie. Kto nie wierzy swobodnie, niech chodzi do kościoła, słucha „słów Ewangelii”, ale sam do niej nie zagląda, bo starą wiarę utraci, a nie wiadomo, czy znajdzie nową – pisał w swoim Jezusie Nieznanym Dymitr Mereżowski.

4 czerwca 2018

Moja Gmina


Pamiętacie polski film Marka Lechki „Moje miasto”? Ciekawy obraz. Tym, którzy nie oglądali, polecam. Wspomniałem jednak tutaj o tym tylko dlatego, aby jasne było, skąd zaczerpnąłem tytuł wpisu.
Ostatnio praktycznie nie interesuję się tym, co w gminnej trawie piszczy. Nie chcę krwi sobie psuć. Wystarczy mi w zupełności tego, czego nasłucham się od znajomych spotykanych podczas wypadów do „miasta”. Na ulicy – wiadomo –człowiek dowie się wszystkiego, że nawet na gminnym zadupiu dzieją się istne cuda. 

3 czerwca 2018

Ciało Boże?


Zauważam ostatnio, że od wczesnego dzieciństwa bardziej zajmowały mnie sprawy sfery duchowej niż ziemskiej doczesności. Początkowo był to, oczywiście, nieuświadomiony strach przed nieznanym i tajemniczym. Dorastałem w środowisku, w którym świat duchów miał duży wpływ na życie doczesne ludzi. Wierzenia ludowe przeplatały się z katolickim folklorem obrzędów i tworzyły niezwykle barwną mozaikę, która – trzeba tu z naciskiem zaznaczyć – „ryła” głowę niejednemu dziecku, w tym nie, oczywiście!.

1 czerwca 2018

Dzień Dziecka


To taki fajny dzień.
Słońce od rana dziś świeci.
Świętują dziś ci, co nie muszą silić się na szczerość!
Świętują dziś ci, dla których TAK, nie znaczy nic poza TAK! A kiedy mówią NIE, to tak naprawdę jest!

SATANISTA – ALKOHOLIK – czy ANIOŁ?

  Nie o Boyu Żeleńskim będzie to wpis, ale o Przybyszewskim Stanisławie, którego Boy znał osobiście. Muszę też od razu napisać, że o ile bar...